Hehe wiecie, co wam powiem??
Uwielbiam czytać wasze komentarze ^^
Wszystkie naprawdę mocno motywują mnie do dalszego pisania
Zarówno jak i na tym blogu tak i na innych
Wiem tego jednego na prawdę mocno zaniedbuje, ale postaram się to nadrobić jak najszybciej ^^’’
Pozdrowienia dla moich kolegów z klasy to dla nich i za ciepłe powitanie mnie na przystanku dedykuję tą notkę ^^
No i na prośbę Sakurki z me-and-me dla ciebie też jest ta notka ^^
*Kaszel* zaczynamy ^^
pozdrawiam i czytajcie
-------------------------------------------------------------------------------
Był ranek
Słońce świeciło na dworze na tyle silnie by promienie zdołały wchodzić do mieszkania Sakury
Dziewczyna usiadła na łóżku
Ziewnęła i przetarła oczy
Wiatr, który wiał przez okno mierzwił jej włosy, które opadały na czerwoną sukienkę
Sakura rozejrzała się po pokoju i nagle szeroko otworzyła oczy
.-Sa..Sa…Sasuke?? Myślałam, że to sen…-powiedziała i ni stąd ni zowąd zdała sobie sprawę, że jest do niego przytulona oraz że chłopak trzyma dłoń na jej tali
Zarumieniła się i spowrotem położyła się na łóżku
Przysunęła swoją dłoń do jego policzka
-.Dlaczego nie poszedłeś, kiedy zasnęłam…-pomyślała
Chłopak spał w najlepsze
Lewą rękę miał pod głową, prawą na tali dziewczyny
Był delikatnie okryty kołdrą
Sakura przytuliła się do jego szyji
Jej czoło stykało się z jego czołem
-.Powiedz, dlaczego zostałeś…-powiedziała cicho i zamknęła oczy
Sasuke przysunął dziewczynę bliżej do siebie przez sen
Dziewczyna czuła bicie jego serca
Sakura uśmiechnęła się lekko
.-Jest uroczy, kiedy śpi-pomyślała i powrotem zasnęła
(Dla niekumających
Nie zrobili „tego” xD)
(Trochę czasu później)
Sasuke mrużył oczy
.-Ja to cholerne słońce kiedyś własnoręcznie zgasze =,=’’-irytował się
Po chwili skierował swój wzrok na śpiącą dziewczynę i zarumienił się
Po chwili lekko się uśmiechnął
-.Jak tak dalej pójdzie to chyba codziennie będę z nią spał ^^’’-pomyślał, po czym kręcąc głową położył się na plecach
Prawą rękę położył sobie pod głowę a lewą położył na ramieniu dziewczynie
Ta zaś przytuliła się przez sen do jego torsu
(Jak to mówi Karolina powinnam pisać Harleqiny ^^’’ dop gocha xD)
Sasuke leżał tak przez jakieś pół godziny spoglądając w sufit(no, co takie pożyteczne zajęcie xD) i od czasu przysypiając na chwilę
W tym czasie Sakura zdążyła trochę pomruczeć przez sen czy po prostu pospać ^^
Jednak po tej przyjemnej drzemce dziewczyna wreszcie się obudziła
Sakura jakby nigdy ni usiadła na łóżku i przetarła oczy po chwili zaspanie rozejrzała się i spojrzała na Sasuke
Ten zaś szelmowsko się uśmiechnął a ta jakby go nie zauważyła
Po chwili zdała sobie sprawę, że spała z, Sasuke(ale głupie zdanie xDD)
-.Sa…Sa…SASUKE-KUN??-Dziewczyna otworzyła szeroko oczy i momentalnie zarumieniła się
-.Dzień dobry ^^-powiedział jakby nigdy nic
Sakurka spoglądała na wszystkie strony byle nie na chłopaka xD
Nagle zerwała się z łóżka i pobiegła w stronę kuchni
-.Ja…JA ZROBIĘ COŚ NA ŚNIADANIE-krzykneła nadal zarumieniona biegnąc do kuchni
-.A tej, co przecież nic jej nie zrobiłem O_o –pomyślał Sasuke z deczka zdezorientowany xD
Sakurcia kiedy przybiegła do kuchni zatrzasnęła szybko drzwi
W kółko myślała, co stało się wczorajszego dnia
-.Ale…Ale…TO WSZYSTKO JEST POPAPRANE >.<-Krzyknęła sama do siebie i zaczęła kombinować, co robiła wczoraj wieczorem
-.Zaraz…Sasuke przyszedł…Potem pogadaliśmy…Potem pobiegłam na górę…On przyszedł…Przeprosił mnie…Zrobił „TO”(boi się powiedzieć pocałował xD)
Potem przytulił mnie…Chwilę poleżałam koło niego(wtulona zresztą xD)
I chyba…No zasnęłam Kurde balans…-Sakura, dylematowała sobie xD
Sasek tymczasem szwędał się po domu w poszukiwaniach łazienki
-.Trza się umyć, więc gdzie tu jest jakaś łazienka =.=??-Tymrazem dylematował chłopak
Zszedł chłopak na dół i zobaczył zatrzaśnięte drzwi od kuchni
-.Chm może tam jest łazienka xD-pomyślał i z uśmieszkiem na twarzy podszedł do nich i pociągnął za klamkę
-.ZAMKNIĘTE ;___; -odparł rozżalony, Sasuke xD
-.O nie!!Tak to ja się nie bawie xD-powiedział
Sakurka tymczasem dalej podpierała drzwi
-.Czyżby ktoś ciągnął za klamkę??O.O –myślała spoglądając na rączkę od drzwi
Sasek zamachnął się i otworzył drzwi z kopa
(BRUTAL!!xD)
Drzwi były lekko wyrwane z zawiasów, ale były otwarte!! xD
Sasuke dumnie wszedł do pomieszczenia, ale…TO BYŁA KUCHNIA!!
-.EEE…To nie jest łazienka ;__; -mruknął i kiedy miał wyjść zobaczył leżącą Sakurę na ziemi
-.Sakura…??Czemu leżysz na ziemi-*Ciekawski do przesady głos xD*
-.Oglądam kafelki _-_’’ –odparła siadając na…kafelkach xD
-.Fajnie…Gdzie jest …lazienka??Mam ochotę na prysznic ^^-odparł wesoło chłopak
-.Wychodzisz z kuchni, idziesz na piętro i na prawo =.=’’ –odparła dosyć niezadowolona Sakura z faktu, że została powalona wcześniej na ziemię xD
-.Dzięki ^^-Sasuke wybiegł z pomieszczenia
-.To ja chyba jestem zmuszona zrobić śniadanie _-_’’-powiedziała sama do siebie Sakura i zabrała się do roboty
Pokroiła chleb, posmarowała masłem chleb (przed chwilą napisałam posmarowała kromki chlebem ^^’’) i kiedy miała robić herbatę do kuchni wbiegł Sasek tyle, że bez koszulki xD
Sakura z początku rzecz jasna ni zauważyła xD
-.Sakura gdzie są jakieś ręczniki??-stanął Kolo futryny
-.Masz w szafkach…(look na Sasuke) *-*…*-* w…*-* łazience…*_____________*-przed oczami Sakury wspaniały widok xD
-.Aha dzięki ^^-chłopak pobiegł powrotem do łazienki
-.Dlaczego to mnie spotyka ;___; xD-powiedziała Sakurka kręcąc łepkiem kończąc robić herbatę
***
Trochę czasu później jakieś 15 minut
***
Sakurka siedziała sobie w salonie i właśnie włączała pudełko (Telewizor)
Zaczęła pstrykać kanałami xD
-.Ta miłość…*PSTRYK* Pokazuje nam, że zależność… *PSTRYK* Między kobietą a *Pstryk* Świnią, które *PSTRYK* Wszystkie są skazane na wymarcie *PSTRYK*
Grozi globalne ocieplenie *PSTRYK czerwonym guzikiem*
(Fajny dialog xD)
-.Nic nie ma _-_-powiedziała dziewczyna zjadając którąś z kolei kromkę chleba
Nagle do salonu wszedł Sasuke
-.Włącz TV ^^-powiedział idąc z ręcznikiem zawieszonym na ramionach (bez koszulki xD)
-.Do…Dobrze *-* (look na Sasuke) xD
*Pstryk*
Po kilku minutach oglądania TV Sasuke dziwnym wzrokiem popatrzył na Sakurę
-.Czemu tak się na mnie patrzysz?? <.<-zapytał podejrzliwie
-.JA się patrzę??Nie…No coś ty ^^’’(look na Saska xD)
-….-powiedział Sasek i wziął kromkę chleba do ręki, po czym ją wszamał xD
Kiedy Sakurze się polepszyło,(kiedy się napatrzyła xD) położyła głowę na oparciu kanapy i zamknęła oczy
Nagle poczuła, że kanapa się jakby „ugina” i podniosła szybko głowę
-.Co ci jest??-spytał…Sasek xD
-.Nie nic ^^’’-odparła uśmiechając się
-.>.> *podejrzliwe spojrzenie* Na pewno…??-spytał…podejrzliwie xD
-.No tak xD-powiedziała szybko
-.Dobra ja nic nie mówię-powiedział zakładając sobie ręce za głowę
Dziewczyna położyła mu głowę na barku i zamknęła oczy
Chłopak objął ją ramieniem i przysunął swój łepek do jej łepka
Tak, że był centralnie nad jej głową
Nagle rozległ się dzwonek do drzwi
Sakura szybko poderwała głowę i pobiegła otworzyć drzwi
-.Czyżbym w coś uderzyła??O.o-pomyślała masując głowę xD
W drzwiach pojawiła się Tsunade
-.O!! Dzieńdobry, Tsunade-Sama-powiedziała Sakura zapraszając kobietę do środka
-.Pójdziecie ze mną do gabinetu Hokage chciałabym przedstawić Sandaime wczorajszy dzień…Wzywał mnie z miesiąc temu żebym przyjechała-odparła rozglądając się po domu
-.Co to znaczy pójdziecie??-spytała Sakura
-.No ty i Sasuke jest tam prawda??-spytała uśmiechając się
-.Jesztem(Jestem) –odparł Sasuke masując się po twarzy
-.Co ci jest Sasuke-kun??-spytała Sakura podchodząc do niego
-.Grzmotnęłaś mnie -_--odparł pokazując stłuczoną brodę xD
-.*łezki w oczach* PRZEPRASZAM ;__;
Sasuke widząc podłamię dziewczyny poklepał ją po głowie i powiedział
-.Dobra, ale na pszyszlość uważaj ^^’’.Dzieńdobry-powiedział za pamięci
-.Mówiła pani, że, w jakiej sprawie przyjechała??-spytała Sakura
-.Przyjechałam, do 3 Hokage…(Sakura spojrzała na Sasuke i na odwrót)
Ej ja nie wiem o czymś??-spytała podejrzliwie Tsunade
-.No, bo wie pani…Hokage 3 nie żyje…
-------------------------------------------------------------
Skończyłam, xD
Notka nudna jak dla mnie dokończyłam ją, bo widzę prośby i błagania w kometach xD
Mam nadzieje, że może być ja piszę tutaj szybko ojciec mnie pogania >.<
Napiszcie, co sądzicie o nowym szablonie czy może być
Zmieniłam kilka pierdół w menu
Mam nadzieje, że wszystko gra ^^
pozdrawiam
Shuri`s
Nastrój:
tagi:
Me jest chora >D
Siedzę w domu konkretnie to przy kompie i słucham muzy
A że spryciula ze mnie xDD to neta odnalazłam i siedzę sobie >DD
Ale weny zbytnio nie mam, więc nota może być nudna jak flaki z olejem i niezbyt długa (no chyba, że się rozpiszę i w nocie będzie wszystko i nic xDD)
Piszcie opinie o ficu motywują mnie do dalszej pracy
Na moim 2 blogu
www.kiedy-marzenia-sie-spelniaja.mylog.pl
(Avek jest na dole w ulubionych)
Są 3 części mojego New fica
Jest on o mnie i moich 3 koleżankach, które zapewne niedługo się tam pojawią
Jak ktoś lubi Narutkowe Fici czytać to zapraszam właśnie tam ^^
Pozdrawiam wszystkich
Nocia dla autorki bloga me-and-me czyli Sakury oraz dla Mad która czyta moje głupie fici i motywuje mnie do dalszej pracy ^^
ps Zmieniłam szablon
Może być?
Mi się podoba ^^
------------------------------------------------------------------------------------
Było ciemno
Sakura szła po cichu razem z Shikamaru do jej domu
Chłopak z grzeczności zaproponował, że ją odprowadzi a że ona trochę bała się sama wracać zgodziła się
-.Wiesz…To bardzo miłe z twojej strony, że odprowadzasz mnie do domu…-Sakura przerwała ciszę
-.Niby tak, ale co by był ze mnie za facet jakbym zostawił kobietę samą po ciemku na dworze chm??-Odparł jak zwykle bezinteresownie Shikamaru
Sakura uśmiechnęła się lekko
Lubiła Shikamaru za szczerość i za tę jego beztroskę, pozatym zawsze był miły i zachowywał się dojrzale
-.Wydaje mi się, że cos cię gnębi, zwykle jesteś rozgadana a dzisiaj…-tym razem Shikamaru przerwał ciszę
-.A taka gadka-szmatka to przez Sasuke, nie wiem, o co mu chodzi, on miesza mi w głowie-odparła prosto z mostu Sakura
-.Aha…chcesz powiedzieć, że robi coś, ale później wypiera się tego a ty nie wiesz, co o tym myśleć, co??-Spytał Shikamaru
-.Wie…On wie o wszystkim…A przecież nic mu nie mówiłam…On jest niesamowity…-pomyślała dziewczyna
-.Co do joty-szybko dodała
-.Widać Sasuke nie jest typem faceta, który mówi to, co mu ślina na język przyniesie-stwierdził chłopak
-.Może…-powiedziała Sakura
-.Pfff…Jest albo nieśmiały albo cię okłamuje i przez to wszystko miesza się
Porozmawiaj z nim a dowiesz się czy możesz mu zaufać jeszcze raz…-szybko stwierdził Shikamaru
Sakura przemyślała dokładnie to, co usłyszała od kolegi
Następne kilka minut przeszli w ciszy a kiedy stanieli przed domem dziewczyny…
-.To już twój dom, ja już pójdę-stwierdził chłopak
Sakura podeszła do Shikamaru i pocałowała go lekko w policzek
-.Dziękuję…Za to, że mnie odprowadziłeś a w szczególności za to, co powiedziałeś
Dało mi to do myślenia-odparła Sakura
-.Nie przejmuj się nim
Jak mu na tobie zależy przybiegnie tu w podskokach
W innym przypadku daj sobie z nim spokój
Dobranoc-Shikamaru uśmiechnął się lekko i powędrował w stronę swojego domu
-.Dziękuję…-powiedziała cicho i weszła do domu…
***
Sasuke kierował się do domu Sakury
Bez słowa odszedł od Naruto, ale ten jeszcze na chwile do niego podszedł
-.Sasuke ja…Nie skrzywdź jej tym razem…-powiedział Naruto do kolegi, który przystanął na chwilę by go wysłuchać
-.Ma się rozumieć ^^-odparł Sasek i pobiegł w stronę domu Sakury
-.Narobiłem wiele głupot mam nadzieje, że ona mi wybaczy…-myślał gorączkowo chłopak przez całą drogę
W końcu stanął przed domem, Sakury
-.Błagam daj mi jeszcze jedną szansę…-błagał w duszy przyciskając dzwonek
Przez chwilę Sasqacz postał przed drzwiami lecz kiedy miał już odejść usłyszał ciche kroki po schodach
Chłopak zacisnął pięści
-.Wpuść mnie błagam…-myśl łatała mu w kółko po głowie
Nagle drzwi otworzyła…
Jakaś staruszka
-.O.o Nya??-pomyślał Sasuke i kiedy wziął się w garść zapytał
-.Dzień…To znaczy…Dobrywieczór czy może pani poprosić Sakurę??-spytał trochę nieśmiało Sasuke
-.Dobry wieczór chłopcze…Mówisz o Sakurce Haruno??Ona mieszka obok o tam *pokazuje na dom po lewej stronie od jej domu*-odparła uśmiechając się
.-CO?? _-_’’’-Krzyknął w myślach Sasuke
-.Dz…Dziękuję bardzo…I przepraszam za kłopot…-powiedział Sasek kierując się do domu Sakury
(Tym razem tego właściwego xD)
-.A nie za późno na odwiedziny??Jest już…Normalnie 19.30 strasznie późno (XDD dop gocha)Rozumiem gdyby jej opiekunowie byli w domu a rodzice żyli ale…-gawędziła babcia pod nosem
-.Zaraz, zaraz chce pani powiedzieć że jej rodzice…-zapytał niedowierzający Sasuke
-.Jej rodzice nie żyją już od blisko 12 lat…Nie mówiła ci o tym??-spytała babcia
-.Widocznie zapomniała-sztuczny uśmiech Sasuke
-.Ja już pójdę miałem pożyczyć od niej książkę…Dobranoc pani i dziękuję…-powiedział Sasuke biegnąc do domostwa Sakury Haruno
-.Sakura dlaczego mi nie powiedziałaś…-zdał sobie sprawę Sasuke
Od razu gdy stanął przed drzwiami zadzwonił i czekał aż ktoś mu otworzy
Po chwili drzwi otworzyła Sakura w dłoni miała książkę
-.Sasuke-kun…Co ty tu…-powiedziała spoglądając zdziwiona na chłopaka
-.Musimy pogadać i to już…-powiedział bezczelnie wchodząc do mieszkania
-.Sasuke zachowuje się dziwnie…-pomyślała Sakura zamykając drzwi
-.Ale to miło że mnie odwiedził ^^ -stwierdziła i czmychnęła do kuchni żeby zrobić coś do picia
-.Sakura gdzie jesteś-Zapytał Sasuke po tym jak ściągnął buty
-.W kuchni Sasuke-kun ^^-krzyknęła wesoło
Sasuke zniecierpliwiony poszedł do kuchni i gdy znalazł się w środku zauważył dziewczynę krzątającą się po kuchni robiącą herbatę
-.Sakura proszę musimy pogadać…Ja musze się czegoś dowiedzieć…-Sasuke oparł się o framugą drzwi
-.Chodź do salonu, pooglądamy telewizję-Sakura wzięła dwa kubki z napojem i wyszła z kuchni
-.Ona mnie tą wesołością dobija…_-_ -pomyślał Sasek i poszwędał się za Sakurą
Sakura weszła do salonu, położyła szklanki na stoliku i włączyła TV
Sasuke wbił do pokoju i usiadł niedaleko niej na kanapie
Chwile spoglądał na dziewczynę a po chwili przełamał się i powiedział
-.Sakura ja…Wyłącz TV _-_’’-poprosił dziewczynę
Sakura posłusznie wykonała prośbę
-.Sasuke co cię gryzie…Jesteś taki…Nie swój…-odparła Sakura kładąc szklankę na stoliku i przybliżając się do chłopaka
-.Sakura ja…Chciałbym cię przeprosić za ten cyrk w szpitalu i w ogóle…-Sasuke zniżył twarz
Sakura otworzyła szeroko oczy
-.Zrobił to…Przeprosił mnie…Może mu na mnie naprawdę zależy…-w oczach miała łzy
Przybliżyła się do chłopaka i przytuliła się do jego prawego ramienia
-.Sakura…Ale to nie jest mój główny powód dla którego tutaj przyszedłem…-odparł podnosząc łepek i patrząc na ścianę
-.N…Nierozumiem…-odparła dziewczyna
-.Sakura nie powiedziałaś mi prawdy…O swoich rodzicach…Oni…Nie żyją…Prawda??-spytał cicho chłopak
Sakura spojrzała na niego wystraszona, momentalnie puściła się jego ręki
-.Ale…Skąd…Sasuke skąd ty o tym wiesz??-spytała Sakura
Sasuke westchnął
.-Powiedziała mi to staruszka która mieszka w twoim sąsiedztwie-odparł szybko
Sakura spuściła głowę
-.Sakura dlaczego od razu mi nie powiedziałaś-zapytał Sasuke z pełnym żalu głosie
-.Równie dobrze mogę się zapytać dlaczego ty nie powiedziałeś mi od razu o Itachim-Sakura wybuchła
-.Ja…Bałem się wyjawić prawdę…Wiesz przecież że nie lubię za dużo mówić…Ale powiedz mi…-Sasuke zaczął mówić lecz Sakura mu przerwała
.-Nic nie muszę ci mówić!!Nie jesteś kimś kto musi wszystko o mnie wiedzieć!!
Cały czas mam wrażenie że ty i Naruto macie przedemną tajemnice a ponoć jesteśmy przyjaciółmi!!-Sakura wstała i krzyczała nad Sasuke
-.Sakura proszę uspokój się…-prosił Sasuke
-.Nie nie mam powodu by się uspokajać!!
Zresztą to ja powinnam oczekiwać od ciebie wyjaśnień!!
Kim ja właściwie dla ciebie jestem??
Jestem ciekawa czy jak ci się znudzę to pójdziesz do innej albo…-Sakura zalewała się łzami krzycząc w niebogłosy
-.Kim jesteś się pytasz…Jesteś kimś ważnym…-odparł cicho Sasuke patrząc jej w oczy
-.Ważnym…Fajnie wiedzieć-Sakura usiadła na końcu kanapy
-.Kimś Najważniejszym… kimś kto zasługuje na pewne słowa…-Odparł Sasuke przysuwając się do dziewczyny
-.Jakie slowa??-spytała szybko Sakura
.-Kocham cię…-powiedział Sasuke zamykając oczy i delikatnie całując dziewczynę…
Po twarzy dziewczyny spłynęła łza
Nagle odepchnęła chłopaka i wstała z kanapy
.-Nie wierzę ci!!-krzykneła i pobiegła na górę
-.Że tak powiem ona mnie dzisiaj dobija…_-_ -stwierdził Sasuke i powlókł się za dziewczyną na górę
Sakura pobiegła do swojego pokoju
Trzasnęła z całej siły drzwiami
Położyła się na łóżku i zaczęła wypłakiwać się w poduszkę
Ktoś zapukał do drzwi
-.Odejdź-krzykneła Sakura rozżalonym głosem
Sasuke powoli otworzył drzwi i wszedł do pokoju i zamknął drzwi
Rozejrzał się na biurku było kilka ramek ze zdjęciami
Na jednym była ona sama
Na drugim była ona z Naruto
Na 3 była z rodzicami ale tymi prawdziwymi
Na 4 była z opiekunami
Na 5 była jej drużyna czyli Sasuke Naruto i Sakura a nad nimi Kakashi
6 zdjęcie zdziwiło Saska
Był na nim on
Poczuł nieprzyjemne ukucie w sercu podszedł do łóżka i usiadł koło Sakury
-.Sakura…Przepraszam…-zaczął głaskać ją po włosach
Nagle dziewczyna wstała i usiadła na łóżku spoglądała na okno
Sasuke przybliżył się do niej
Wziął ją na kolana i przytulił
-.Przepraszam Sasuke nie powinnam robić ci takiego cyrku…-odparła Sakura wtulając się w klatkę piersiową chłopaka
ten zaś położył ją na łóżku i sam położył się obok
-.Kocham cię…-powturzył jeszcze raz i pocałował ją namiętnie
-----------------------------------------------------------------------------------
Hehe nota skończona
I jak podoba się??
Myślicie czy to zrobili??
xD
Domyślcie się xDD
Piszcie opinie i czy,….
Zrobili to xDD
pozdrawiam
Shuri`s
Nastrój:
tagi:
Niestety na nową notkę poczekacie trochę ==''
Nie dośćże nie mam czasu jej pisać to w dodatku mam kare na kompa
Ale całkowicie nie tylko na neta _-_
Może jak będe na kompie napiszę coś ale nic nie obiecuje ==''
Porażka...
Pozdrawiam wszystkich którzy to czytają i przepraszam
(cholerna matematyka >/)
Shuri`s
Nastrój:
tagi:
Matko leń ze mnie patentowany ne?
Do Fica natchnęła mnie Mad z blogasa Konohas Yellow Flash i dlatego jej dedykuję tą notkę ^^
Wasze błagania o nocię dotarły do Gosi i postaram się coś napisać ciekawego xP
Zaczynam ^^
--------------------------------------------------------------
Sakura zamknęła drzwi od pokoju Sasuke
Była na niego niemal, że wściekła za to, co powiedział
.-Przecież jak lekarz tylko o tym wspomniał to on był po prostu wściekły-burzyła się Sakura idąc szybkim krokiem do Sali Naruto
-.Ale…W sumie, dlaczego chciałby ze mną chodzić…Skoro twierdzi, że jestem nachalna….(Przypomnienie 1 tom Naruto)
-.Niema wchodzę, do Naruto!!-Powiedziała sama do siebie dodając sobie odwagi i bez pytania weszła do pokoju Naruciaka
Lecz zaskoczył ją jeden niemiły fakt…Naruciak przebierał się ze szpitalnych ciuchów w swój pomarańczowy dres i oto przed oczami Sakury ukazały się Majtki Naruciaka xDDD
-.KYAAAAAAA-pisła Sakura zasłaniając oczy
-.SA…Sa…SAKURA-CHAN??-Krzyknął Naruciak szybko wciągając spodnie na ich prawowite miejsce xD
-.Przepraszam…-odparła czerwona, Sakura która zasłaniała się rękami
-.Sakura…Już możesz się odsłonić…-powiedział zażenowany Naruciak siadając na łóżku
-.Przepraszam…-powiedziała raz jeszcze opierając się o drzwi
-.Siadaj…-powiedział pokazując na krzesło Sakura zaś nieśmiało się na nie powlokła
-.Chciałaś się o coś zapytać czy coś??-Naruciak był bezpośredni
-.Ja…Przyszłam zobaczyć jak się czujesz i w ogóle…Chciałam ci podziękować za pomoc dla Sasuke…Ja…-Sakura zaczęła płakać
-.Sakura-Chan, co się stało…-powiedział Naruto zmartwionym głosem
-.Naruto możemy wyjść ze szpitala…Proszę…-powiedziała Sakura Naruto wziął swoje rzeczy i razem z Sakurą skierował się do wyjścia
***
Tsunade rozsiadła się wygodnie na łóżku Sasuke i rozmyślała
-.Od czego by tu zacząć…
-.To mówi mi pani czy nie-Sasek się nie cierpliwi xD
-.Mogę od tego jak się tutaj znalazłeś??
-.Pewnie-Sasuke siada pod ścianą
.-Nudniejszego mementu wybrać nie mogła -_- -pomyślał Sasek
-.Więc tak, kiedy spotkałam Naruto i Sakurę, to chcieli cię tutaj zanieść i to dosłownie.
Potem prowadziłam z nimi krótką konwersacje na temat twojego stanu.
Uznałam, że sytuacja jest na tyle niestabilna, że muszę się włączyć do akcji:-)
Przeniosłam ciebie z Shizune do twojego domu gdzie naradziliśmy się, co robić
Tam twoi przyjaciele odchodzili od zmysłów, naprawdę się bali o to, co zostawił ci Itachi
-.Jak to, co mi zostawił-przerwał Sasuke
-.Właśnie do tego zmierzam nie przerywaj mi *żyłka * xD
Słyszałeś może o Dragon Kage no Jutsu??-Spytała Tsunade poważnym tonem
-.Nie,…Ale coś mi się obiło o uszy-odparł obojętnie Sasuke
-.Dragon Kage no Jutsu jest to technika, która pozbawia ofiarę energii życiowej naznaczając ją czarnym śladem
-.Czarny ślad…-pomyślał Sasuke przypomniała mu się pieczęć Orochimaru
-.Ten ślad powoduje śmierć po niespełna 2 godzinach…Miałeś naprawdę dużo szczęścia…-odparła Tsunade ciesząc się w duchu, że ominęła temat Yiraiyi i Gambutty ^^
-.Kiedy znaleźliśmy się w szpitalu przeprowadziliśmy zabieg, który miał na celu pozbawienie ciebie tych śladów i udało nam się
-.Ponoć Naruto mi pomógł,…Jakim cudem…-Sasuke był nieugięty
-.Jego zawziętość i chęć uratowania przyjaciela pomogły mu ciebie uratować…
Użyczył mi swojej Chakry by móc ci pomóc po zabiegu zemdlał z wycieńczenia…-odparła Tsunade uśmiechając się
-.Teraz rozumiem, co powiedziała mi Sakura, że nie była mi w stanie pomóc…Wreszcie to zrozumiałem…-uświadomił sobie Sasuke
-.Ale to nie wszystko…-odparła Tsunade
-.Chmm…-odmruknął Sasek
-.Sakura o mało nie zapłakała się na śmierć tak się zamartwiała, poszukaj ją i uspokój na pewno jeszcze się nie uspokoiła…-powiedziała Tsunade
-.Ok,Dziękuje-powiedział Sasuke i zabierając swoje rzeczy ruszył na poszukiwania Sakury
***
Sakura i Naruto szybko wyszli ze szpitala
Dziewczyna, co chwilę ocierała łzy, które nie mogły przestać płynąć
Naruciak zaś myślał
-.Co jej się stało…To chyba nie przezemnie…Jak to przez Sasuke to go zabiję-pomyślał zaciskając pięści z całej siły
Dziewczyna w końcu doprowadziła Naruto nad jezioro, które mieściło się zaraz za szpitalem
Kiedy usiedli nad jeziorem Sakura skuliła się chowając głowę w kolanach
Naruto usiadł dosłownie kilka centymetrów od Sakury i zapytał
-.Sakura-Chan…Powiedz, co się stało…-zapytał cicho Naruto
Sakura podniosła głowę i popatrzyła na jezioro była zapłakana
-.Nie rozumiem go Naruto…On dobrze wie, że go kocham z całego serca a teraz nie wiem czy on ze mnie drwi czy mówi mi prawdę…Mam ochotę umrzeć…powiedziała Sakura
Łzy leciały jej ciurkiem po twarzy
-.Sasuke masz przesrane…-pomyślał wściekły Naruto
-.Dlaczego sądzisz, że nie mówi ci prawdy…-zapytał Naruto
-.Bo ja,…Kiedy poszłam do niego do pokoju zdarzyło się coś a potem on zaprzeczył i boli mnie to…-odparła opierając głowę na kolanach
-.?? -_-‘’ Sakura-Chan może wolniej-Naruto nie skumał się, o co chodzi xD
-.*Przewraca oczami* Po prostu coś się stało a kiedy przyszedł lekarz i kiedy z nim rozmawialiśmy Sasuke wszystkiego się wyparł i zranił tym mnie…-Sakura zamknęła oczy
-.Sakura czy wy…-Naruto był nieustępliwy
-.CAŁOWALIŚMY SIĘ IDIOTO-krzykneła wściekła Sakura
Naruto wytrzeszczył oczy, po czym odwrócił głowę
Sakura, kiedy zdała sobie sprawę z tego, co powiedziała znowu zaczęła płakać
-.Naruto wybacz mi nie powinnam na ciebie krzyczeć…
-.Nie przejmuj się pójdę go poszukać ^^-powiedział uśmiechnięty Naruto
-.Fakt jest późno powinnam wracać do domu…-powiedziała Sakura wyjmując zegarek z kieszeni
-.To ja idę go szukać idź do domu Sakura-Chan, dobranoc-powiedział wstając z ziemi Naruto
-.Dziękuję Naruto-powiedziała również wstając z ziemi i machając do przyjaciela
-.Zabiję po prostu go zabiję…-myślał Naruto biegnąc w stronę miasta ile tylko miał sił w nogach
Sakura tymczasem powoli szła po polanie, która była koło jeziora
Kiedy powoli zbliżała się do terenów szpitala w okolicy drzew usłyszała męski głos
-.Sakura nie zapóźno na spacery
Jeszcze cię ktoś napadnie a kłopotliwe będzie ratowanie ciebie
-.Shikamaru gdzie jesteś-krzykneła zaciekawiona Sakura
Shikamaru zeskoczył z drzewa i przybił piątkę dziewczynie
-.Wróciliście już z misji?? Mieliście być za trzy dni…-odparła Sakura
-.Szybko uporaliśmy się z zadaniem
Pozatym Ino ma ci za dużo do opowiedzenia…-_-
Te babskie
Przez ponad godzinę nawijała mi, że spotkała przystojnego chłopaka, ale co z tego jak nie sięga Sasuke do pięt…_-_ porażka-Żalił się Shikamaru
Sakura uśmiechnęła się lekko, ale na wspomnienie o Sasuke zaczęły szklić jej się oczy
-.Ej Sakura, co ci oczy się tak świecą??-Spytał Shikamaru
-.A to nic ^^-Sakura uśmiecha się
-.Ok jest późno i ciemno odprowadzić cię do domu?? Kłopotliwe będzie zostawienie cię tu samej…-odparł zakładając sobie ręce za głowę
-.Pewnie dziękuję to miłe z twojej strony *-*
-.To idziemy-Shikamaru powędrował z Sakurą do jej domu
***
Naruto biegał po mieście jak oszalały
Nie zatrzymał się nawet przy budce z ramen a to już było dziwne ^^’’
Lecz kiedy przed oczami mignął mu Sasuke…
-.SASUKE-krzyknął Naruciak
Sasek zatrzymał się i podszedł do kolegi
-.Słuchaj szukam Sakury ni wiesz…-powiedział Sasuke jednak nie dokończył, ponieważ Naruto uderzył go z całej siły z pięści w twarz
Sasuke poleciał kilka metrów do tyłu z kącika ust pociekła mu krew
-.Naruto…Człowieku,…Co ci odbiło-Sasuke powycierał nadgarstkiem krew
-.TY ŚMIECIU PO TYM, CO JEJ ZROBIŁEŚ MASZ CZELNOŚĆ JEJ SZUKAĆ BY Z NIĄ ROZMAWIAĆ??-Naruto był wściekły
-.Ale, o co ci biega-Sasuke nie wiedział, o co biega Naruciakowi
-.NIE WIESZ NAWET JAK SAKURA BAŁA SIĘ O CIEBIE …
CAŁY CZAS PŁAKAŁA,NAŻEKAŁA, ŻE JEST BEZUŻYTECZNA ŻA NIE MOŻE CI POMÓC…
OBWINIAŁA SIĘ O ATAK, ITACHIEGO NA CIEBIE!! A TY SIĘ PYTASZ, O CO CHODZI…-Krzyczał Naruto
Sasuke zrobiło się głupio
-.Ale namieszałem..-Pomyślał Sasek
-.Przepraszam Naruto-powiedział Sasuke do kolegi
Naruciak dalej stał nad nim
-.I dziękuję za ratunek dzięki twojej Chakrze żyję…Ja lecę do Sakury-powiedział Sasuke wstając z ziemi
-.Nie pozwolę ci do niej iść zostaw ją-Naruto był nie ustępliwy
-.Chcę ją przeprosić za moją głupotę-odparł Sasuke śmiejąc się z siebie, po czym wstał zostawiając Naruto samego…
------------------------------------------------------------------------------------
Matko ale jestem wykończona -_- pisałam ta notę chyba 4 godziny _-_
Nareszcie koniec ^^
Ps1 Czy tajemnica wyjdzie na jaw??
Ps.2 Czy Sasuke dowie się prawdy??
Ps.3 Czy Sakura przyjmie przeprosiny??
Ps.4 Jak nasi bohaterowie spędzą noc *BEZ SKOJARZEŃ*
To postaram się umieścić w następnej notce ^^
Shuri`s
Nastrój:
tagi:
Dziękuję za 2000 wejść ^^
Jesteście bomba =*
Wiem że macie ochotę na nową notkę ale nie mam na nią ochoty
Znaczy się nie mam ochoty jej pisać
Powinna nocia się pojawić w weekend albo na początku przyszłego tygodnia ^^
pozdro ps
założyłam new ff ^^''
To jest chore ^^''
www.kiedy-marzenia-sie-spelniaja.mylog.pl
narazie jest tam 1 nocia ^^
pozdrawiam
Shuri`s
Nastrój:
tagi:
Sorx że nocia tak późno, ale nie miałam weny jej pisać ^^’’
Gomennasai!! ^^
Ale tak czy siak teraz jest czwartek( tak jak ja to piszę) matko jutro mam 2 sprawdziany _-_ z Chemii i niemieckiego *porażka totalna*
Nocia dedykowana Mizuki-Chan i Fijołkowi ^^
Czytajcie ^^
--------------------------------------------------------------------------
Sasuke odwrócił dziewczynę tak by mógł przytulić ją swobodnie.
Po chwili złapał ją za talię i przyciągnął do siebie, po czym zamknął oczy
Sakura zaś uśmiechnięta przytuliła się do jego torsu i rozmyślała
.-Kurcze jak Ino tylko zobaczy to zzielenieje z zazdrości inne dziewczyny też ^^-Sakurka się cieszyła
Nagle Sasek delikatnie odsunął się od dziewczyny i powiedział idzie lekarz zachowuj się jakby nic się nie stało-powiedział wchodząc pod kołdrę
Sakura posłusznie wykonała jego prośbę i poprawiając fryzurę usiadła na brzegu łóżka
Po chwili wszedł lekarz
.-O znowu wy…Byliście tutaj przecież wczoraj…Widzę, że dzisiaj role się zmieniły ^^
*Ci, co czytają fica od początku wiedzą, że minął dopiero 1 dzień xD wiem, że to dziwne 15 nota i mija 1 dzień xDDD*
-.Chmm tak jakoś wyszło ^^-powiedziała rozpromieniona Sakura
Sasuke tym czasem podłożył ręce pod głową i leżał z wyrazem na twarzy, który mówił
.-Mnie to nic nie obchodzi dajcie mi spokój
Lekarz spoglądnął kątem oka na Sasuke, który zignorował jego przybycie
-.A Widzę, że chyba na serio wiele się wydażyło,chodzicie ze sobą??-Spytał upierdliwie lekarz, na co Sakurka zareagowała totalnym speszeniem i rumieńcem a Sasek zaczął się dusić
-.Khe…Khe,…CO??-odkrzyknął
-. ^^ Wygląda tak jakby tak było-powiedział lekarz śmiejąc się
-.Nigdy w życiu…To znaczy…Nie chodzimy ze sobą -.- *Sasek strzela fochem xD*
Sakura nic nie odpowiedziała
-.Fajnie…Najpierw mnie całuje,przytula i jeszcze płacze a teraz taki cyrk…Tak myślałam…Kłamał…-powiedziała przytakując Saskowi
-.Skoro tak-powiedział Lekarz, który najwidoczniej był taką odpowiedzią rozczarowany
-.No to chłopie chodź zbadam cię-powiedział podchodząc do Sasuke z jakiś termometrem i stetoskopem
-. *Foch* Nie-odparł Sasuke
-.Muszę cię zbadać Tsunade-Sama inaczej będzie zła-powiedział lekko podenerwowany lekarz
-.*foch* Nie *xDD dop.Goshia*
Sakura lekko szturchnęła Sasuke w ramię i wykorzystując *świecące oczka* przekonała go do odpowiedzi
-.No dobra niech będzie *przewraca oczami*
Po kilku badaniach-Zmierzenie temperatury, przesłuchanie stetoskopem itp. Lekarz powiedział
-.No dobra możecie iść, ja idę dalej
-.Dowidzenia-krzykneła Sakura do zamkniętych drzwi
Sasuke spojrzał na zegarek wiszący na ścianie
.-Jest 17 idziemy gdzieś??
-.Chm…Nie-odparła Sakura z uśmiechem na twarzy
-.*Obraziła się czy jak* Czemu??-Spytał z ciekawością Sasuke
-.Idę do Naruto ^^ Pomyślałam sobie, że skoro z tobą spędziłam cały dzień to mogę iść do Naruto ^^. W końcu i tak nie mam, po co wracać do domu-muwiąc ostatnie zdanie trochę posmutniała
Ale po chwili znowu się uśmiechnęła i powiedziała
.-Dowidzenia Sasuke-kun
Po czym wybiegła z Sali
-.Fajnie…-pomyślał sobie Sasuke, po czym wstał z łóżka w poszukiwaniu swojej koszulki
(Był w koszuli ze szpitala)
-.Nawet nie opowiedziała mi, co się działo jak byłem nie przytomny…-_- -powiedział sam do siebie
Nagle do Sali weszła, Tsunade
Sasek mocując się z koszulką nagle wystawił głowę przez kołnierz i krzyknął
.-A pani to u licha, kto??
-.Nikt, kogo miał byś się obawiać…Młody Uchicho
-.Ską…Skąd pani wie jak się nazywam…??-Odkrzyknął Sasuke widząc jak kobieta bez oporów przechodzi przez pokój i siada na łóżku
-.Nazywam się Tsunade,jestem Medic Ninja Nina może dzięki mnie żyjesz chłopaczku, więc nie podskakuj-powiedziała uśmiechając się szyderczo
-.Aha…No dobra-powiedział obojętnie podchodząc do szafki
-.Chcesz wiedzieć, co było jak sobie kimałeś??-Spytała również obojętnie Tsunade
-.No pewnie *trochę zainteresowania* -odparł, Sasuke grzebiąc w szafce
-.A coś konkretnego??-Spytała kobieta drapiąc się po głowie
-.Jakim cudem się tutaj znalazłem,co zrobił i Itachi i jak Naruto mnie „Uratował”??-Powiedział wyjmując łepek z szafki
Tsunade znów uśmiechnęła się szyderczo do głowy wpadła jej pewna myśl
-.Aż go korci żeby dowiedzieć się, co robił Naruto…Kilka faktów chyba ominę…-pomyślała, po czym zaczęła opowiedzać o wyczynach Naruto, i o pieczęci Itachiego…
-----------------------------------------------------------------------------------
Oki skończyłam ^^
Wiem krótkie, ale naprawdę nie mam siły pisać dalej ^^’’
W następnej noci
-Czego dowie się Sasuke??
-O, czym będzie rozmawiać Sakura z Naruto??
-Czy, Sasuke dowie się, o co chodziło Sakurze??
-Czy „Tajemnica” wyjdzie na jaw??
To wszystko postaram się dać w następnej notce ^^
POOOOOOZDRO
Shuri`s
Nastrój:
tagi: