[029.]NOTKA!!

niedziela, 23.lipica.2006, 15:42
Jestem po obozie...
Strasznie tęsknie za wszystkimi (nawet za marsjankiem i szczepanem xD)
pozdrawiam ich gorąco!!
Napisałam notkę !!
Jak ktoś chce czytać niech czyta pewnie nikt nie chce ale trudno XP
pozdro
------------------
Po tych całych 6 miesiącach daję kolejną część FF ^^
Która to już…
Zaraz zobaczę która i dopiszę a teraz nota >D
------------------------------------
Sasuke popatrzył powoli na Sakurę
-.Sakura…-powiedział cicho…
Poszedł po jakiś koc zostawiając dziewczynę samą
Chodząc po domu rozmyślał o swym bracie…
-.Dwa tygodnie…-powtarzał w myślach
Jeszcze jedno przelatywało mu przez głowę…
-.Ona też pragnie to zakończyć…
Sasuke gdy znalazł koc, udał się do salonu i przykrył kocem Sakurę, a sam usiadł koło jej głowy, delikatnie ją uniósł kładąc łepek na kolanach.
Szczerze?? Był zadowolony że może posiedzieć sobie w spokoju przez chwilę, móc zastanowić się nad wszystkim i dokładnie przemyśleć to co powiedział mu Itachi…
-.Dlaczego…Dlaczego to wszystko musi spotykać mnie…-powiedział cicho zamykając oczy
***
Po jakiś trzech godzinach Sakura zaczęła odzyskiwać przytomność.
-.Gdzie…Ja jestem…-powiedziała cicho rozglądając się.
Po chwili Sakurka zauważyła że jej głowa leży na kolanach Sasuke a ten za to spogląda w dal ze smutną miną.
-.Sasuke-kun…-powiedziała łapiąc chłopaka za dłoń.
-.Cześć…Lepiej ci??- zapytał obojętnie
-.No trochę ;) – odparła siadając na kanapie
Sakura widząc minę Sasuke trochę posmutniała i zapytała
-.Co on ci nagadał?? Jeżeli…Jeżeli coś powiedział że to jest kłamstwo…Wiesz kim dla nas jesteś…- łzy zaczęły napływać jej do oczu.
-.Itachi…On…Powiedział że nie oszukam swojego serca i że myślisz o zakończeniu naszego związku-powiedział prosto z mostu.
Sakura oburzona, wściekła i załamana zaczęła krzyczeć przez łzy
-.Przecież wiesz ile dla mnie znaczysz!! Jesteś najważniejszą osobą mojego życia , i nigdy nie pozwoliłabym ci uciec...Nie pozwolę by stała ci się krzywda...Ja przecież cię...Kocham...-Sakura ukryła twarz we dłoniach.
Sasuke oniemiały spojrzał na nią.
Nadal rozdarty wizytą brata, musiał przyznać że w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy Sakura była najbliżej niego.
Starał się nie okazywać jak bardzo jest niezdecydowany ale…
Wziął dziewczynę na kolana i powiedział.
-.…przepraszam…-po czym wtulił głowę w jej ramię by nie zauważyła niepewności goszczącej na jego twarzy której dziwota nie mógł się pozbyć…
***
Sakura kiedy trochę się uspokoiła porozmawiała trochę z Sasuke.
Sasuke obiecał że jeżeli spotka Itacha nie będzie się zbytnio przejmował bzdurami o których wspominał a Sakura że będzie bardziej o niego spokojna.
-.Sasuke...Jaki jest jutro dzień??-spytała Sakurka stojąc koło wyjściowych drzwi.
-.J...Jutro??...10 luty...-odparł bezinteresownie jak to miał w zwyczaju.
-.Z...Zostało mi 13 dni...By się zastanowić co dalej…Zarówno z moim życiem tak i z Sakurą...-pomyślał Sasu
-.To już za 13 dni…Myślę że najlepszym prezętem było by dla niego wielkie nic, przecież nie lubi obchodzić urodzin ale przyjęcie było by chyba ok.…-Sakura zdawała się zapomnieć o tym co powiedział jej Itachi
Naglę ciszę panującą wokół nich przerwał Sasuke
-.Wiesz Sakura…Ja…Uważam że powinnaś iść już do domu…Późno jest i w ogóle...-Sasuke nie wiedział jak ma jej powiedzieć to do czego naprawdę dążył ale dziewczyna wywierała na nim zbyt dużą presję…
-.Nie rozumiem…-odparła Sakurka
-.Wiesz że jutro przychodzi Kakashi??-zapytał Sasuke ciesząc się że znalazł dobrą wymówkę.
-.CO?? Kurde zapomniałam...Sasuke-kun ja lecę *całuje go w policzek* Papa-i pobiegła do drzwi wyjściowych
-.Niewiem…Niewiem jak mam jej powiedzieć…Że chciałbym…Że chciałbym zakończyć tą paranoję…Zwaną życiem…-Sasuke położył głowę na oparciu łóżka i zamknął oczy...
*G-chan-Żecz jasna Sasu się nie zabije to tylko taka przenośnia*macha palcem xP*
***
Następny Dzień
***
Godzina 8.00
Naruto, Sasuke i Sakura właśnie przyszli
-.Ohayou Sakura-chan ^^ ...Cześć…Sasuke = =-odparł Naruto gdy zobaczył pozostałą dwójkę
-.Ohayou Sasuke-kun ^^, Cześć Naruto-odparła Sakura
-.Część-odparł jak zawsze Sasuke bez żadnej intonacji itp.
-.Czemu on musi być taki chłodny??-myśli Sakura
Jest moim chłopakiem Kurde balans jakiś buziak czy coś by się przydał-druga Sakura
-.Mam nadzieje że między nimi już wszystko spoko-myśli Naruto
-....-Sasuke (xD)
Godzina 12.00
Witka, musiałem przeprowadzić babcie przez ulicę i no wiecie, ścieżka życia i takie tam ^^-powitał ich Kakashi-sensei
-.CZEMU ZNOWU TAK PÓŹNO!!-Sakura i Naruto wydarli się na nauczyciela
-.Raz mógłbyś Kakashi-sensei przyjść punktualnie, wie pan moja droga Nina, albo nowe Jutsu by się przydało = = -biadolił Naruto
-.*Kakashi całkowicie zignorował Naruto* Dzisiaj jest ważna ceremonia, obecność *duży akcent* OBOWIĄZKOWA, proszę się ładnie ubrać i za punkt godzina być tutaj, mogą być kimona i Jukaty...-powiedział Kakashi
-.Przecież jest luty >.< -odkrzyknęli we trójkę, nie chcieli zbytnio zmarznąć ^^
-.To możecie się ubrać ciepło i schludnie nie??-widzimy się za godzinę-powiedział i zniknął
-.Chłopaki...My na tą ceremonię nie dojdziemy...-odparła Sakura
Sasuke i Naruto-Dlaczego??
-.Przecież to Kakashi...Pewnie nie pójdziemy wcale a jak ubierzemy kimona to wyśle nas na jakąś misję i będziemy walczyć w strojach wyjściowych = = - Odparła Sakurka
(Wyobraźnia działa xD)
Sasuke i Naruto popatrzyli na siebie i zaczęli się śmiać
*Grozi ugniecioną piąstką* Co w ty takiego śmiesznego??To Kakashi, możemy się spodziewać wszystkiego!!-krzyczała Sakura
Przez co Sasuke i Naruto śmiali się jeszcze bardziej
-.Chym...*foch* Ja idę do domu nie wiem jak wy-powiedziała i poszła obrażona
-.Przyjdziemy po ciebie-krzyknął Naruto
-.Tak...Tak...-powiedziała Sakura
***
Po jakiś 20 minutach grzebania w szafie, Sakura znalazła czerwono-różowe kimono
-.Ech...W drodze wyjątku może być = =-westchnęła i zaczęła je ubierać
Było na nią trochę za duże bo dotykało ziemi ale wyglądała nieźle.
Za wzór kimona służyły płatki kwiatów, włosy spięła do góry,a opaskę ściągnęła.
Wokół tali miała przywiązany różowy sznurek we włosach miała różne spinki podtrzymujące jej fryzurę, a na nogach białe kozaczki z czerwonymi sznurówkami.
Wyglądała ślicznie ^^
Pokręciła się chwilę w swojej nowej kreacji, sprawdzając czy wszystko jest jak należy, lecz jakieś 20 minut do wyznaczonego przez Kakashiego-sensei czasu zadzwonił dzwonek od drzwi.
-.Kto to znowu = =-odparła i trochę powoli poszła do drzwi
Kiedy je otworzyła przed jej oczami stanęli Naruto i Sasuke.
-.Wooow Sakura-chan wyglądasz ślicznie-odparł Naruto zachwycając się jej strojem
-.D...Dzięki Naruto ^^’’-odparła w stronę przyjaciela.
Mogła się domyślić że Naruto tak zareaguje na jej strój ale dała by o wiele więcej żeby Sasuke tak powiedział…
-.Sakura…-Sasuke nagle się odezwał
-.T…Tak Sasuke-kun??-spytała rozpromieniona
-.Idziemy??Musimy dojść tam w…15 minut…-odparł chłodno nawet na nią nie spoglądając.
-.=== === Tak, idziemy już...-Dodała i szybko zamknęła drzwi.
Kiedy byli już jakieś 5 minut do wyznaczonego przez Kakasha miejsca,kiedy Naruś był wystarczająco daleko Sasu odwracając się do Sakury odparł
.-Ja...Przepraszam za rano...I...Ślicznie wyglądasz w tej Jukacie...-odparł lekko się czerwieniąc.
Sakura uśmiechneła się i przytuliła się do niego
Po chwili nie wzbudzając pojejrzeń, trzymając się za ręce poszli na miejsce spotkania...

LOL NAPISAŁAM NOTE!! xD
pozdro!!
Shuri`s
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi: