Bez jakiś dziwnych przywitań..
Dzień dobry, cześć i czołem, piszę bo jest mi źle..
Obecnie przechodzę "mini" kryzys osobisty.
Generalnie rzecz biorąc Pierdoli mnie kto (z moich znajomych) się na to natknie.
Pieprzę wszystkich chojraków którzy wyśmieją mnie i ten tekst.
Bo ja kurwa przynajmniej potrafię opisać swój problem na tyle ile tu widać.
Więc komu się nie spodoba to wypierdalać i tyle..
"Tak bardzo chciałbym, żeby jutro mogło się to zmienić, żebym mógł dać Ci to co chcę Ci dawać i dostać to od Ciebie. Tak bardzo chciałem dzisiaj Ci powiedzieć, że mowie Ci co chcesz usłyszeć i mówię to dla Ciebie"
Mam wrażenie że znowu wszystko się pierdoli..
Nie wiem czy ogółem wina jest wspólna, czy moja, czy jego..
Jest mi po prostu źle..
Więc tak..
Chcę żeby było lepiej.
Chcę być mniej problematyczna.
Chcę żeby moje życie wyglądało (chociaż) na normalne..
Czemu wydaje mi się że to takie trudne?
To śmieszne..
"Weź mnie za rękę i zaprowadź na krawędź
I stój tam ze mną, aż się zmęczę i spadnę
Prowadź gdzie chcesz jestem gotów na cokolwiek
Możesz mnie mieć więc mnie weź nie martw się o mnie
Za darmo możesz mnie zachować lub zapomnieć
Bierz co chcesz z czymkolwiek będzie Ci wygodnie."
Czasem myślę że lepiej będzie gdy..
No właśnie?
Gdy kurwa co?
Nawet sama nie wiem..
"chciałbym pomóc jej w nas jeszcze uwierzyć i
zawsze być przy niej, być potrzebny..
rzeczywistość już mnie nie przeraża jak kiedyś ale
bez niej jestem pusty, nawet gdy idę przed siebie.."
Nie wiem czy chcę (podświadomie) uzyskać, po tych kłótniach, zobaczyć..(??)
Ja nie chcę nic kończyć, nic zmieniać (w nas), nie chcę zaczynać czegoś nowego..(!)
Siada mi na mózg, wiem to.
Nie chcę na siłę pokazać że jestem nieszczęśliwa..
(Bo to nie prawda, to nie ma miejsca!!)
Nie chcę żeby On cierpiał..
(Nie chcę żeby płakał)
Nie chcę płakać..
(Nie chcę Cierpieć)
Nie chcę zadawać niepotrzebnych pytań..
(Chcę znać prawdę.)
Chcę żebyś wiedział że coś jest nie tak..
(Chcę żeby wszystko skończyło się dobrze!)
Chcę żebyś był szczęśliwy..
(Chcę być z Tobą!)
"ale kocham Cię! kocham! wciąż Cię kocham kurwa, i nie znam już innych słów, to jest zbyt..."
Pierdoli mnie czy mój lament jest żałosny..
Bo człowiek sam w sobie jest istotą żałosną..
Chcę być potrzebna..
(Ale przecież ponoć jestem..[?])
Chcę być szczęśliwa..
(Ale przecież jestem!!)
Chcę przestać płakać..
(Ale tak na prawdę chcę żebyś przestał Ty..)
Chcę Cię tulić..
(Bo Cię kocham..!!)
Chcę Cię całować..!
(Kocham Cię i nie chcę przestać..)
Chcę się z Tobą zatracać..
(I nie przestawać..)
Chcę żebyś zrozumiał że mam problem..
(Chcę żebyś mi pomógł go rozwiązać..
Bo sama nie potrafię!!!)
"Tak bardzo byłaś mi potrzeba, tak bardzo chciałem być, potrzebny ci, niezbędny, tak jak Ty mi do dziś, tak bardzo byłaś jedna, jak nigdy, nigdy nikt, tak bardzo mocno chciałem z Tobą żyć , tak mocno byłem pewny, czekałem kiedy powiesz mi, że jesteś dla mnie, jesteś ze mną, że ja i Ty to coś, co jest na pewno, ze jest na prawdę, że to co było między nami wciąż jest i wciąż jest ważne i…"
Nie mogę uwierzyć że to wszystko nagle zrobiło się takie chujowe..
Wiem że będzie lepiej, prędzej czy później..
Ale będzie i czekam aż tak się stanie.
"Przepraszam za krzywdy"..
Aishiteru yo..
Shuri`s
Nastrój:
tagi: